giovedì 14 luglio 2011

jeszcze

żyję :)

Znów mój względny porządek się zabałaganił, ale tylko względnie ;)

Mam mały kulinarny rozpęd, tylko znów gorzej ze zdjęciami i napisaniem co z czym i dlaczego.
W międzyczasie byliśmy we Wrocławiu na weselu, w O. u Rodziców, graliśmy w brydża, Cywilizację (tę planszową, a teraz Mąż obłaskawia tę komputerową), jedliśmy pyszną pizzę u Aprilwife i jutro mamy Bardzo Ważne Spotkanie. Ale o tym później.

Całkiem spokojnie wypiję (pierwszą) kawę? Taką malutką.

zdjęcie pochodzi z allposters.pl

2 commenti:

Aprilwife ha detto...

Tilo rzeczywiście żyje, sprawdzam co jakiś czas:) I zostawia u nas karty do Cywilizacji!!!

Tilo ha detto...

Jak Aprilwife przywiezie mi mąkę, to weźmie też magiczną kartę historycznego terytorium?!