Kto nie lubi żurku, ręka do góry.
Moja wznosi się zatem ku górze nieśmiało.
Pomimo braku serca dla tej zupy, ugotowałam ją dla męża.
Chwalił bardzo. J. też chwaliła. I nawet JA zjadłam :)
przepis z Kuchni polskiej Izabeli Sieńko-Holewy
- 1/2l gotowego żuru
- 2 kawałki białej kiełbasy
- kawałek (20dag) kiełbasy zwyczajnej czy jaką lubicie
- kawałek wędzonego boczku (15dag)
- cebula
- kilka suszonych grzybów
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 szklanki śmietany
- ziele angielskie, majeranek, sól, pieprz, liść laurowy
Cebulę i czosnek obierz, pokrój w ćwiartki. Suszone grzyby namocz w 1/2 szklanki wody. Białą kiełbasę ponakłuwaj. Boczek i kiełbasę zwyczajną pokrój w kostkę. Do garnka wrzuć cebulę, czosnek, grzyby, białą kiełbasę, połowę zwyczajnej i połowę boczku. Zalej wodą i gotuj ok. 30 minut. Dorzuć przyprawy w międzyczasie. Wyjmij białą kiełbasę i pokrój i wrzuć z powrotem do zupy. Teraz dolej żurek i zagotuj. Zdejmij z ognia i dodaj śmietanę. Na talerze połóż ćwiartki ugotowanego jajka i zalej zupą. Pozostałą kiełbasę i boczek zrumień na patelni i też dorzuć do żurku.
Sucha buła też pasuje ;)
3 commenti:
ja polubiłam żurek dopiero w BSA ;P
bardzo dobry jest w chlebie cebulowym ---> zabiorę Cię do Kraskowa, jak kiedyś przyjedziecie:)))
Natasza
Nie pamiętam żurku z BSA!
Zobaczymy kiedy uda się nawiedzić Dolny Śląsk :> ;D
Czyli Cię nie częstować...?Kocham żurek, uwielbiam go gotować,uwielbiam jeść w jesienne i zimowe wieczory!!!!
Posta un commento