domenica 21 agosto 2011

klasyka gatunku

Kto nie lubi żurku, ręka do góry.
Moja wznosi się zatem ku górze nieśmiało.
Pomimo braku serca dla tej zupy, ugotowałam ją dla męża.
Chwalił bardzo. J. też chwaliła. I nawet JA zjadłam :)

przepis z Kuchni polskiej Izabeli Sieńko-Holewy

  • 1/2l gotowego żuru
  • 2 kawałki białej kiełbasy
  • kawałek (20dag) kiełbasy zwyczajnej czy jaką lubicie
  • kawałek wędzonego boczku (15dag)
  • cebula
  • kilka suszonych grzybów
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki śmietany
  • ziele angielskie, majeranek, sól, pieprz, liść laurowy
Cebulę i czosnek obierz, pokrój w ćwiartki. Suszone grzyby namocz w 1/2 szklanki wody. Białą kiełbasę ponakłuwaj. Boczek i kiełbasę zwyczajną pokrój w kostkę. Do garnka wrzuć cebulę, czosnek, grzyby, białą kiełbasę, połowę zwyczajnej i połowę boczku. Zalej wodą i gotuj ok. 30 minut. Dorzuć przyprawy w międzyczasie. Wyjmij białą kiełbasę i pokrój i wrzuć z powrotem do zupy. Teraz dolej żurek i zagotuj. Zdejmij z ognia i dodaj śmietanę. Na talerze połóż ćwiartki ugotowanego jajka i zalej zupą. Pozostałą kiełbasę i boczek zrumień na patelni i też dorzuć do żurku.
Sucha buła też pasuje ;)


3 commenti:

Anonimo ha detto...

ja polubiłam żurek dopiero w BSA ;P
bardzo dobry jest w chlebie cebulowym ---> zabiorę Cię do Kraskowa, jak kiedyś przyjedziecie:)))
Natasza

Tilo ha detto...

Nie pamiętam żurku z BSA!
Zobaczymy kiedy uda się nawiedzić Dolny Śląsk :> ;D

Aprilwife ha detto...

Czyli Cię nie częstować...?Kocham żurek, uwielbiam go gotować,uwielbiam jeść w jesienne i zimowe wieczory!!!!