Któregoś dnia wpadłam na pomysł, by zrobić pseudokomunistyczną kartkę na różne potrawy dla mojego Męża.
Zorganizowałam zatem kartkę odpowiedniego formatu z odpowiednimi zapisami i kuponami z jego ulubionymi potrawami.
Ostatnio Mąż wręczył kartkę i polecił odciąć kupon tarta z mięsem.
Próbowałam już upiec takową nie raz, ale zawsze potrawa była zbyt sucha, zawsze coś nie pasowało.
Niedawno zainteresowałam się przepisami w Kwestii Smaku i tam znalazłam
jako, że nie mogę/nie lubię jeść krewetek, zamieniłam je na podsmażone kawałeczki piersi z kurczaka.
Tarta jest absolutna. Zjadłam sama prawie połowę...
Nie przepisuję przepisu...
1 commenti:
wygląda super, nie wiem, czy sama takiej dziś nie spreparuję:)
:*
Posta un commento